|
Mariusz Stróżyński
|
|
27.11.2008; 12:45 |
Wiadomości / Wydarzenia Jak co kilka miesięcy także i teraz policja oraz wojsko przystąpiło do operacji „Detektor” polegającej na oczyszczaniu terenów z niewybuchów nie niewypałów. Jej pierwsze wyniki przerosły wszelkie oczekiwania.
Już wczoraj pod Mielcem odnaleziono 9 bomb lotniczych o wadze 100 kilogramów każda. Oprócz tego wydobyto 6 pocisków artyleryjskich kalibru 76 mm oraz uzbrojonego panzerfausta. Wybuchowe znaleziska zabrał patrol saperski z Rzeszowa.
Rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Mielcu poinformował, że akcja ta była planowana już od dłuższego czasu. Tym bardziej, że coraz częściej zdarzały się informacje od grzybiarzy, że znajdowane są różne wybuchowe znaleziska. Akcja więc została zaplanowana w najmniejszych szczegółach, a wzięło w niej udział blisko 10 rodzajów różnych służb mundurowych. Policja mielecka określa ten rok jako rekordowy dla całego województwa podkarpackiego. Znajdowane są pociski artyleryjskie, bomby lotnicze oraz granaty moździerzowe z okresu II Wojny Światowej.
Jak stwierdził rzecznik tego typu akcje służby mundurowe przeprowadzają cyklicznie, gdyż ogranicza się w ten sposób nielegalne źródło materiałów wybuchowych dla różnych grup przestępczych.
|
W związku z odkryciem i bad...
No tak. Jakże mogłoby być i...
Muzeum Sieradz - sprawa zos...
jestem nurkiem moge pomoc