|
Dziś przypada 200 rocznica ważnej bitwy |
|
Mariusz Stróżyński
|
|
19.04.2009; 02:21 |
Wiadomości / Wydarzenia 200 lat temu na przedpolach Warszawy pod Raszynem 19 kwietnia 1809 roku starły się walczące u boku Napoleona wojska Polskie z dwukrotnie liczniejszymi wojskami austriackimi.
Dowódca wojsk polskich ks. Józef Poniatowski mimo presji sztabu wojsk napoleoński, by bronić Warszawy w oparciu o miejskie umocnienia zdecydował się na stoczenie bitwy na jej przedpolach. W okolicach Raszyna Poniatowski skoncentrował ponad 10 tysięcy żołnierzy oraz niewielkie siły do zabezpieczenia skrzydeł. Miał on pełną świadomość tego, iż tylko na przestrzeni kilku kilometrów bagnistego terenu będzie mógł zatrzymać w marszu na Warszawę Wojska austriackie.
Przeciwko tym stosunkowo szczupłym siłom stanął austriacki korpus dowodzony przez arcyks. Ferdynanda d`Este liczący blisko dwukrotnie więcej żołnierzy. Arcyksiążę zdawał sobie sprawę, że bitwa ta może być decydującą o losach Warszawy. Licząc na swoją dwukrotną przewagę skierował swoje wojska w okolice Raszyna.
Mimo tej przewagi bitwa, która rozpoczęła się około godziny 10, aż do samego wieczora pozostała nierozstrzygnięta. Wojska Polskie poniosły duże straty w ludziach i artylerii, ale Austriacy nie mogli zmusić wojsk ks. Poniatowskiego do opuszczenia swoich pozycji.
Wieczorem ks. Józef Poniatowski zwołał swój sztab i wydał decyzję o wycofaniu się do Warszawy. Miasto dysponowało jednak bardzo słabymi umocnieniami, co zmusiło Poniatowskiego do rozstrzygnięcia kwestii obrony, bądź oddania miasta Austriakom.
Wojska poleskie otrzymały wprawdzie posiłki, które dotarły z opóźnieniem z Torunia. Stan ich zwiększył się nawet do 13 tysięcy wraz z 5 tysiącami gwardzistów narodowych i pospolitego ruszenia. Mimo to Poniatowski dysponował liczącą zaledwie 60 armat artylerią, którą mógł rozstawić na liczących 12 kilometrów długości umocnieniach, które były w bardzo złym stanie.
W końcu 21 kwietnia ks. Poniatowski wraz z arcyks. d`Este podpisał porozumienie, na mocy którego wojska polskie w ciągu 48 godzin miały opuścić Warszawę. Oprócz tego chorzy i ranni żołnierze polscy pozostający w szpitala w mieści mieli po wyleczeniu wrócić do macierzystych jednostek. Austriacy zobowiązali się również do powstrzymania się od nałożenia kontrybucji na mieszkańców miasta. Wojska polskie po ewakuacji zajęły ufortyfikowany rejon na Pradze, który również na mocy porozumienia nie mógł być atakowany przez Austriaków.
Kontrowersyjne porozumienie spowodowało oskarżenia Poniatowskiego o zdradę, jednak już kilka tygodni później rozpoczął on swoją ofensywę na Galicję, w wyniku której wyzwolony został między innymi Kraków.
|
W związku z odkryciem i bad...
No tak. Jakże mogłoby być i...
Muzeum Sieradz - sprawa zos...
jestem nurkiem moge pomoc