|
Mariusz Stróżyński
|
|
18.06.2009; 11:24 |
Wiadomości / Wydarzenia 60 – letni Li Songtang przeszukując śmietniska, gruzowiska i złomowiska na terenie Pekinu odnalazł unikatowe rzeźby z mające ponad 1000 lat.
Ten niezwykły pasjonat od wielu lat zbierał różnego rodzaju zabytki znajdujące w miejscach przeznaczonych przez dzisiejsze społeczeństwo na śmietniska i złomowiska. Nie raz znajdował piękne przedmioty, które z biegiem czasu stworzyły jego pokaźną i bardzo ciekawą kolekcję.
Songtang przez całe swoje życie starał się ratować to co najcenniejsze dla Chin, czyli historię i kulturę, z którymi to los nie obszedł się łagodnie w latach „Rewolucji kulturalnej” i w okresie wielkich przemian polityczno – kulturalnych w latach 70. Jak wspomina pasjonat który jak wielu innych Chińczyków mieszkał niegdyś w domu udekorowanym kamiennymi rzeźbami, z których część pamiętała jeszcze czasy starożytne - Zdarzało się, że siadałem na kamiennych podporach bramy znajdującej się przed naszym rodzinnym domem i recytowałem wiersze. To byli moi mali przyjaciele. Kiedy widziałem, jak niektóre z tych starych rzeźb były rozbijane i niszczone, czułem się jakby ktoś je zabijał. Było mi bardzo smutno.
Li miał również marzenie, że kiedyś znajdzie swój „skarb”. Takiego swojego „Świętego Grala”. To miało być coś co zadziwi świat. I w końcu u schyłku życia doczekał się skarbu. Odnalazł on między innymi liczącą ponad 1000 lat buddyjską rzeźbę, starożytne filary bramy przedstawiające Mongołów oraz chińskich Hanów z dynastii Yuan, a oprócz tego marmurowe akwarium z dynastii Ming.
Eksperci z Muzeum Sztuki i Rzeźby Kamiennej potwierdzają wiek i wartość historyczną. Dodają jednocześnie, że rząd nie ma funduszy na ratowanie wszystkich zabytków dlatego działalność takich pasjonatów jest bardzo pożyteczna i godna rozpropagowania.
|
zdjęcie jakieś znajome, jak...
Obawiam się, że przynajmnie...
"Grzybiarze" przeka...
Ech ci "grzybiarze" :)