|
Deakcesja = pokłosie kryzysu |
|
Sławomir Sobócki (KaktuS)
|
|
31.10.2009; 00:09 |
Wiadomości / Aktualności Prawdziwa rewolucja szykuje się w gospodarowaniu zasobami polskich muzeów. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przygotowuje ustawę ułatwiającą sprzedaż zasobów magazynowych muzeów.
Pomysł ten mimo skrajnie nowatorskiego podejścia do instytucji muzeów jest podyktowany prawdopodobnie wyłącznie troską o dochody Państwa. Pierwotnie miała to być bliżej nieokreślona forma wyprzedaży, zaś wpływy ze sprzedaży zasobów magazynowych miały by zaspokoić bieżące wydatki muzeów.
Pomysł, który powstał jeszcze przed Kongresem Kultury Polskiej wywołał kontrowersje wśród muzealników i w związku z tym ministerstwo przygotowało kolejną, łagodniejszą formę nowelizacji ustawy o muzeach.
Nowa propozycja oparta jest na istniejących już w Holandii i Francji rozwiązaniach regulujących kwestię zasobów muzealnych. Nowela ma wyłącznie ułatwiać sprzedaż przedmiotów z kolekcji muzealnych. Nie chodzi tu jednak o eksponaty znajdujące się na wystawie, lecz o duplikaty i przedmioty "nie mające znaczenia historycznego" lub eksponaty "niezwiązane z kolekcją". Zaproponowana nowela również wzbudziła kontrowersje, gdyż nie reguluje ona jasno pojęć dotyczących przedmiotów.
Wielu muzealników wskazujących na wadę tego rozwiązania wskazuje, iż w magazynach polskich muzeów znajdują się prace znanych artystów, które nie są wystawiane, czyli nie są związane z ekspozycją lub nie mają wartości historycznej. Mają jednak wyjątkową wartość artystyczną i są w związku z tym zabytkami sztuki.
Wszelkie wątpliwości związane z nowelą ustawy rozwiewają jednak doradcy współtworzący zapisy ustawy. Prof. Dorota Folga-Januszewska z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego wskazuje, iż na chwilę obecną sprzedaż przedmiotu z magazynu muzealnego wymaga zgody, aż trzech instytucji. Po noweli miałaby wystarczyć zgoda ministra konsultującego się z Radą do spraw Muzeów.
Według prof. Folgi – Januszewskiej nie grozi nam także masowa wyprzedaż zasobów muzealnych, gdyż zanim przedmiot trafi na wolny rynek będzie on oferowany do odsprzedaży innym placówkom muzealnym. Dzięki takim rozwiązaniom muzea tworzyć będą świadome i wartościowe kolekcje, zaś wyprzedaż finansować będzie ich bieżaće potzreby związane z funkcjonowaniem i zakupem nowych eksponatów wzbogacających kolekcję.
Według Joanny Daranowskiej - Łukaszewskiej, prezes krakowskiego oddziału Stowarzyszenia Historyków Sztuki działania takie mogą jednak doprowadzić do zbyt dużego wypływu eksponatów na wolny rynek i w związku z tym sprzedaż taką należało by ograniczyć wyłącznie do rynku muzeów.
|
W związku z odkryciem i bad...
No tak. Jakże mogłoby być i...
Muzeum Sieradz - sprawa zos...
jestem nurkiem moge pomoc