|
Czy dzienniki Josefa Mengele trafią do muzeum Auschwitz? |
|
Mariusz Stróżyński
|
|
08.02.2010; 22:48 |
Wiadomości / Aktualności Kilka dni temu anonimowy amerykański filantrop zakupił na jednej z aukcji dzienniki jednego z największych zbrodniarzy II Wojny Światowej – Josefa Mengele. Człowiek, który zakupił dzienniki zobowiązał się je przekazać jednemu z muzeów upamiętniających holokaust.
Pisany 20 lat po wojnie, liczący blisko 200 stron dziennik Mengele pisał już ukrywając się pod fałszywym nazwiskiem w Brazylii. Według oficjalnych informacji izraelski wywiad odnalazł go w Argentynie dokąd uciekł po wojnie i planował jego porwanie, ale pierwszeństwo otrzymała wtedy przygotowywana akcja porwania Adolfa Eichmanna.
Dowiedziawszy się o odnalezieniu go przez Mossad Mengele zmylił agentów i uciekł do Paragwaju, a potem do Brazylii. Zmarł 7 lutego 1979 roku podczas kąpieli w morzu niedaleko Sao Paulo. Przeprowadzone w 1992 roku badania DNA potwierdziły tożsamość zmarłego zbrodniarza. Nie wiadomo na razie skąd dziennik „Anioła Śmierci” znalazł się na aukcji, gdyż osoba wystawiająca go na sprzedaż pozostała anonimowa. Równie anonimowa jest osoba kupca. Wiadomo tylko, że jest to mieszkający na wschodnim wybrzeżu USA wnuk jednego z więźniów Auschwitz.
Obecnie władze muzeum pragną odszukać i nawiązać kontakt z osobą, która zakupiła dzienniki i przekonać ją, by zapiski zbrodniarza trafiły właśnie do muzeum w Auschwitz, gdyż właśnie tutaj „Anioł Śmierci” dokonywał swoich bestialskich eksperymentów pseudomedycznych.
|
W związku z odkryciem i bad...
No tak. Jakże mogłoby być i...
Muzeum Sieradz - sprawa zos...
jestem nurkiem moge pomoc