|
Wyprawa na "statek śmierci" |
|
Mariusz Stróżyński
|
|
22.08.2008; 11:13 |
Wiadomości / Aktualności
W dniu dzisiejszym z Władysławowa wypłynęła grupa nurków z Bałtyckiego Towarzystwa Wrakowego. Celem wyprawy rozpoczęcie oficjalnego sporządzenia dokumentacji wraku niemieckiego statku SS Bremenhaven, który stanowił w latach 1940-1943 niemiecki obóz karny, nazywany przez więźniów "statkiem śmierci".
Ten statek handlowy został zwodowany w 1921 roku w brytyjskiej stoczni na zamówienie niemieckiego armatora. Z chwilą wybuchu wojny został przekształcony w okręt szpitalny, zaś od października 1939 roku był używany jako lokum dla jeńców polskich. Zimą 1939-1940 roku statek został zacumowany w jednym z kanałów portu w Szczecinie i pełnił rolę pomieszczeń dla stoczniowców i portowców polskich. 19 marca 1940 statek został oficjalnie przekształcony na Wohnschiff (statek mieszkalny). Był to jednak kamuflaż, gdyż nieoficjalnie od tego czasu statek pełnił rolę jedynego w III Rzeszy Lagerschiffu. Jego komendantem został Oskar Pust, a zastępcą Walter Schaffenberg. Statek został podzielony na zwykły obóz karny (górne pokłady) i specjalny obóz karny (dolne pokłady). Ze względu na stosowany tam sadystyczny rygor oraz liczne egzekucje przeprowadzane przez powieszenie na bomie ładunkowym statek ten szybko został nazwany przez więźniów "statkiem śmierci". Ze względu na bardzo dużą śmiertelność więźniów jesienią 1943 roku obóz został zlikwidowany zaś załoga została przeniesiona do innych obozów lub wysłana na front wschodni. Niemcy próbując zatrzeć ślady zbrodni przeprowadzili dezynfekcję po czym skierowali statek do stoczni celem przebudowy na jednostkę ewakuacyjną. Od stycznia 1944 roku statek służył w tym właśnie charakterze ewakuując z terenów wschodnich ludność. 29 października 1944 roku statek wypłyną z Widawy do Gdyni mając na pokładzie 3270 osób w tym 1515 rannych. 30 października o godzinie 9.32 na statek rozpoczęło atak 5 radzieckich samolotów szturmowych Ił-2 trafiając dwiema bombami w rufowy luk ładowni. Na pokładzie wybuchł pożar, którego nie udało się opanować. Jednostki, które przypłynęły z pomocą podjęły 2975 osób. 31 października o 7.30 statek przechylił się na burtę i zatonął 30 mil na północ od Helu.
Pozycja wraku statku była znana i prowadzone były nieoficjalne przeszukiwania wraku. Jednak rozpoczęta ekspedycja ma na celu rozwiązanie przynajmniej części tajemnic łączących się z SS Bremenhaven w okresie, kiedy pełnił on funkcję obozu karnego. W 1964 na podstawie odnalezionych w ruinach Szczecina zapisków dziennikarz Henryk Mąka rozpoczął śledztwo na własną rękę. Efekty jego prac zostały opublikowane w książce jego autorstwa BREMERHAVEN. STATEK ŚMIERCI. Były to jedyne, większe źródło wiedzy na temat losów tego obozu.
|
W związku z odkryciem i bad...
No tak. Jakże mogłoby być i...
Muzeum Sieradz - sprawa zos...
jestem nurkiem moge pomoc